Informacje

Król „nieborak"
Wróćmy do roku 1669. Na Woli pod Warszawą w czerwcowe dni wśród zgiełku, waśni i szczęku broni szlachta obierała sobie nowego króla. Słyszało się głosy popierające Francuza, to znów Niemca, a zgody me było. Na polu elekcyjnym doszło do strzelaniny.
Kiedy trwały kłótnie wśród zwolenników kandydatów zagranicznych, ktoś zawołał:
- Chcemy króla Polaka!
Glosy te, coraz częściej powtarzane, wreszcie zagłuszyły wszystkie inne i słyszało się tylko:
- Chcemy Polaka! Chcemy Piasta!
Podkanclerzy Olszowski zdołał nieco uciszyć rozkrzyczane tłumy szlachty l zaproponował, aby wybrano Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Wszyscy dobrze znali Wiśniowieckiego, ale Jere-miego, ojca Michała. Pamiętali go jako pogromcę Kozaków, wodza zdolnego, energicznego, o którym mawiano, że uratował Rzeczpospolitą przed wielką pożogą. O Michale nie wiedziano nic, ale popularność ojca wystarczyła, aby popierać wybór syna. Wkrótce jeden okrzyk zagłuszył wszystko:
- Wiwat król Michał!
Większość wyborców powierzyła mu tron polski. Kraj miał nowego króla, nie wiedząc jeszcze, że będzie to najbardziej nieudolny władcą w dziejach Polski.
Michał Korybut Wiśniowiecki nie miał żadnych zainteresowań politycznych i wojskowych, dlatego magnaci kierowali nim jak marionetką. Powiadano o królu, że jedyną pasją jego życia było jedzenie ponad wszelką miarę. Otyły, ciężki, o powolnych ruchach, niezdarnie dosiadał konia. Pewien historyk tak go scharakteryzował: „Król-nieborak, stworzenie biedne, zahukane, już w najwyższym stopniu nieporadne, leniwy, ociężały, małostkowy, słabego umysłu, bez woli i charakteru, bez idei i szerszego poglądu na sprawy Rzeczypospolitej, był podobno wymowny, ale i tego daru nie umiał używać".
Nowy król bardzo się nie podobał hetmanowi wielkiemu koronnemu Janowi Sobieskiemu. Chciałby on widzieć władcę rycerskiego, jakiego wtedy potrzebowała Rzeczpospolita, zmuszona ciągle bronić swoich granic przed groźnymi najazdami. A ten me potrafił doprowadzić do zgody zwaśnionych magnatów, nie umiał przekonać szlachty, ze trzeba wzmocnić wojsko.

Ciekawe artykuły

Uniwersytet w Krakowie

Założenie uniwersytetu w Krakowie w 1364 roku

Mądry i pracowity król pragnął mieć w kraju ludzi wykształconych, biegłych w prawie urzędników, dobrych lekarzy i nauczycieli. Polacy mogli się kształcić jedynie w zagranicznych szkołach zwanych uniwersytetami. Kazimierz postanowił mieć własny uniwersytet w Krakowie, Zgodę papieża na jego założenie uzyskał w 1364 roku. Początkowo zamierzał zbudować wspaniały gmach, już nawet rozpoczęto kładzenie fundamentów, ale nie wiadomo dlaczego prace przeciągały się, a później je przerwano. W końcu król wykupił w mieście kilka budynków dla przyszłej uczelni, a na jej utrzymanie przeznaczył dochody uzyskiwane z żup solnych. Jesienią zakończone zostały przygotowania do otwarcia pierwszej polskiej wyższej uczelni - Akademii Krakowskiej. 19 października 1364 roku w wielkiej sali na Wawelu nastąpiła uroczysta chwila ogłoszenia woli królewskiej, Kazimierz Wielki zasiadł na tronie, obok niego zajął miejsce najwyższy urzędnik królestwa, mający pieczę nad kancelarią - kanclerz Jan Suchywilk. Przybyli także najwyżsi dostojnicy Kościoła, panowie małopolscy, uczeni, urzędnicy znakomici mieszkańcy Krakowa, a wśród nich żupnik i doradca królewski Mikołaj...... Czytaj więcej >>

Reklama

pozycjonowanie poznań, apartamenty poznań, hosting seo Biuro tłumaczeń Ostrowiec, Dethloff - szkoły językowe Lublin, kursy językowe Lublin, korepetycje, prace magisterskie, Integracja Sensoryczna, odkrywca, prace licencjackie, Tłumacz